|
Człowiek pogranicza - Tomas Venclova
W roku 2001 tytuł "Człowieka pogranicza" otrzymuje Tomas Venclova. Josif Brodski nazwał go
kiedyś "synem trzech literatur, i to synem wdzięcznym", mając na myśli fakt, że posiada on -
a może prawdziwiej byłoby powiedzieć: ocalił dla siebie - aż trzy języki ojczyste: litewski,
rosyjski i polski. Venclova, na przekór spustoszeniom dokonanym w XX wieku przez nacjonalizm
i komunizm, pozostał prawdziwym obywatelem Wilna, walcząc o zachowanie tradycji
międzykulturowego dialogu, na której to fundamencie zostało osadzone to niezwykłe miasto.
Narażając się na szykany czy to ze strony władz czy narodowej większości, sięgał po pióro w
obronie słabszych, zapomnianych, pozostających w mniejszości, niesłusznie oskarżanych. Nie
mało go kosztowało bycie dobrym sąsiadem dla środkowo i wschodnioeuropejskich dysydentów,
dla Polaków, Żydów, żołnierzy Armii Krajowej, Rosjan, mniejszości narodowych, wyznawców
innych religii. Razem z Czesławem Miłoszem - na gruncie paryskiej "Kultury", a potem już
młodych demokracji w naszych krajach - odbudowywał zerwany polsko-litewski most. Swoją pracę
naukową historyka i badacza literatury poświęcił w dużej mierze sąsiedzkim pobratymcom,
dziełu Aleksandra Wata, Maryny Cwietajewej oraz innych pisarzy rosyjskich i polskich. Na
uniwersytetach amerykańskich wykładał zarówno literaturę rosyjską jak i polską. Spod jego
pióra wyszło wiele znakomitych przekładów z tych literatur na język litewski. Przede
wszystkim jednak Venclova jest znakomitym poetą, obecnym w Polsce dzięki doskonałym
tłumaczeniom Stanisława Barańczaka. Ta współpraca - trwająca od lat na gruncie "Zeszytów
Literackich" - dwóch poetów, dysydentów i emigrantów to jeszcze jedno świadectwo wspólnoty
losów jaką zawiązuje swym życiem i twórczością "Człowiek pogranicza", Tomas Venclova.
|