[Projekt cmentarza] [Odsłonięcie kamienia] [Fotografie]


[program] [artykuły prasowe] [fotografie] [Max Furmański]
[Szewach Weiss]

Artykuły prasowe

- Została żydowska dusza - "Kurier Poranny", 23.05.02
- Kamień w Sejnach - "Gazeta Wyborcza", 23.05.2002
- Została żydowska dusza - "Gazeta Współczesna", 23.05.2002
- Kadisz zmówiony po 62 latach - "Tygodnik Okolica", 24.05.2002
- Pamięci Żydów sejneńskich - "Przegląd Powiatowy", 23.05.2002


Kamień w Sejnach

Po latach na cmentarzu żydowskim w Sejnach znów zabrzmiał kadisz. Ale też polskie Ojcze Nasz. Na wspólne modlitwy zeszli się wczoraj Polacy i Litwini z miasteczka oraz Żydzi z Kowna i Izraela. Do niezwykłego spotkania doszło za sprawą Ośrodka Sztuk, Kultur, Narodów "Pogranicze" w Sejnach, który zainicjował umieszczenie na cmentarzu kamienia poświęconego pamięci Żydów sejneńskich. Wczoraj głaz z dwujęzycznym napisem (po polsku i w jidysz) odsłonił Szewach Weiss, ambasador Izraela w Polsce.

- Dziękuję Polakom, a w szczególności Krzysztofowi i Małgorzacie Czyżewskiej z Pogranicza, którzy doprowadzili do uświęcenia miejsca tak bliskiego Żydom. Nie ma już ich w Sejnach, ale żydowska dusza ciągle gdzieś tutaj się znajduje - mówił Szewach Weiss. Na uroczystość przyjechał z Izraela Max Furmański, kantor urodzony w Sejnach w 1924 roku. Wraz z księdzem proboszczem parafii sejneńskiej zapalili świeczkę na grobach żydowskich.

Żydzi w Sejnach mieszkali przez prawie cztery wieki, do czasu kiedy wymordowali ich Niemcy. Zachowała się po nich XIX-wieczna synagoga oraz szkoła talmudyczna.

MOŻ
"Gazeta Wyborcza", 23.05.2002


Przed pomnikiem upamiętniającym sejneńskich Żydów spotkali się rabin z księdzem katolickim

Została żydowska dusza

Wczoraj na byłym cmentarzu żydowskim w Marynowie odsłonięto pomnik ufundowany przez mieszkańców Sejn, poświęcony "Pamięci sejneńskich Żydów".

W uroczystości udział wzięli m.in. Szewach Weiss, ambasador Izraela w Polsce, Max Furmański, rabin, kantor urodzony w Sejnach, wraz z małżonką, pani Meira z Izraela, której dziadek spoczywa na tym cmentarzu, przedstawiciele Gminy Żydowskiej z Kowna, władze miasta i powiatu, proboszcz miejscowej parafii rzymskokatolickiej.

- Stojąc tu wyobrażam sobie, co działo się w Sejnach przed 60-65 laty, jak żyło się po sąsiedzku Żydom, Polakom, Litwinom - mówił Szewach Weiss, ambasador Izraela w Polsce. - Ale sąsiedztwo bez sąsiadów nie może istnieć. To spotkanie, to dowód, że łączy nas jakaś tęsknota. Nasza do Was i Wasza do nas. Dowodem zbliżenia jest spotkanie rabina z księdzem. I chociaż nie ma w Sejnach Żydów, jest żydowska dusza. Na ziemi i pod chmurami.

Szewach Weiss na jednym z sześciu ocalałych nagrobków z gałązek ułożył symboliczną Gwiazdę Dawida. Nad grobem swego dziadka pochyliła się przybyła do Sejn z Izraela pani Meira.

- On nazywał się Meir, ona Meira, ale tu są korzenie ich rodziny, stąd pochodziła jej matka - tłumaczył Szewach Weiss.

Ambasador Izraela, Jan Stanisław Kap, burmistrz Sejn i Max Furmański odsłonili kamienny obelisk poświęcony pamięci sejneńskich Żydów. Kadisz, modlitwę za zmarłych, odśpiewał rabin, kantor Max Furmański.

Wieczorem w Białej Synagodze odbył się koncert muzyki żydowskiej i pieśni synagonalnych w wykonaniu m.in. kantora Furmańskiego.

(tam)
"Gazeta Współczesna", 23.05.2002


Kadisz zmówiony po 62 latach

Ambasador Izraela w Polsce, Szewach Weiss odsłonił w Sejnach na cmentarzu żydowskim kamień poświęcony pamięci Żydów sejneńskich. W uroczystości uczestniczyli Żydzi, Polacy i Litwini.

W uroczystościach wzięło udział kilkuset mieszkańców miasta - Polacy i Litwini, przyjechał urodzony w 1924 roku w Sejnach kantor Max Furmański z Izraela oraz Żydzi z Kowna i Izraela oraz ambasador Izraela w Polsce.

Szewach Weiss podziękował w imieniu swego narodu mieszkańcom Sejn oraz Krzysztofowi i Małgorzacie Czyżewskim z ośrodka "Pogranicze" - sztuk, kultur, narodów z Sejn, którzy doprowadzili do uświęcenia miejsca tak bliskiego Żydom.

- Nie ma już w Sejnach Żydów, ale żydowska dusza gdzieś tutaj się ciągle znajduje - powiedział ambasador Weiss.

Po 62 latach znowu na cmentarzu Żydzi odmówili Kadisz. Uczynił to w środę Max Furmański. Modlitwę "Ojcze nasz" - zmówił także po polsku ksiądz proboszcz parafii sejneńskiej, który przybył na uroczystość. Z rabinem Furmańskim zapalił także świeczkę na grobie żydowskim.

- Przed wojną w Sejnach każdy wyznawał swoją religię, miał kościół, cerkwię albo synagogę, ale żyło się po sąsiedzku. Jestem dumny, że dzisiaj może być podobna atmosfera - dodał Weiss.

Cmentarz Żydowski znajduje się na obrzeżach miasta. Jeszcze niedawno było tutaj około trzydziestu nagrobków. Teraz pozostało sześć tablic bez macew. Ośrodek "Pogranicze" planuje uporządkowanie terenu i ogrodzenie go częściowo murem. Na razie ustawiono głaz z dwujęzycznym napisem "Pamięci Żydów sejneńskich".

W Sejnach do dzisiaj zachowała się dziewiętnastowieczna synagoga oraz Szkoła Talmudyczna, które tworzą kresowy charakter miasteczka. Przed wojną bywały okresy, kiedy Żydzi stanowili nawet 70 procent mieszkańców. Były wtedy dwie synagogi a także Gimnazjum Hebrajskie.

Żydzi przybyli do Sejn w XVII wieku. W czasie wojny zostali wywiezieni z miasta i zamordowani przez Niemców, ale nie wiadomo dokładnie gdzie. Ostatni, którzy ocaleli wyjechali z miasta w 1945 roku tak jak obecny na uroczystościach Max Furmański.

Furmański kiedy wyjeżdżał z Polski obiecał, że nigdy więcej tutaj nie wróci. Wywoził z Polski okrutne doświadczenia obozów koncentracyjnych, wojny partyzanckiej i wreszcie utraty najbliższych. Jednak dwa lata temu nie potrafił opanować potrzeby zobaczenia domu, gdzie dorastał i synagogi, gdzie studiował i się modlił.

- Wstąpię tam tylko na pół godziny - obiecywał.

Stało się inaczej, był dłużej, odwiedził miejsce, gdzie stał jego zburzony w czasie wojny dom. Niedawno odwiedził Sejny ponownie, by uczestniczyć w osłonie kamienia Żydów, których być może nawet pamiętał sprzed wojny.

jab
"Tygodnik Okolica", 24.05.2002


Pamięci Żydów sejneńskich

Tu są dusze

Kilkaset osób przybyło na cmentarz żydowski na uroczyste odsłonięcie kamienia pamiątkowego poświęconego pamięci mieszkańcom narodowości żydowskiej spoczywających w Sejnach. Cmentarz był od lat zaniedbany. Tylko starsze pokolenie wiedziało, że jest to miejsce pochówku Żydów sejneńskich zamieszkałych tu przed II wojną. W uroczystości wzięli udział Polacy, Litwini, Białorusini oraz przedstawiciele różnych wyznań zamieszkujących Sejneńszczyznę. Był też obecny proboszcz parafii sejneńskiej Kazimierz Gacki.

Spotkanie na wzgórzu rozpoczął modlitwą rabin Max Furmański, poczym burmistrz Sejn przywitał wszystkich i przedstawił krótką historię żydów sejneńskich. Odsłonięcia kamienia dokonał burmistrz oraz ambasador Izraela Szewach Weiss. - Przed wojną życie nie zawsze było łatwe, ale się żyło. Były kłótnie, ale było bardzo dużo bogatego, wspólnego życia. Było wspólne - a jednocześnie osobne. Każdy miał swoją religię - ten miał kościół, ten cerkiew, żyd miał synagogę - ale się żyło razem - mówił do licznie zgromadzonych Szewach Weiss. - Dzisiaj wszystko się zmieniło. Jak nie ma sąsiadów, nie ma sąsiedztwa. Ale co dzisiaj tu się dzieje? - mówił - Tyle jest tu Polaków, Litwinów, dzieci, młodzieży i dorosłych. Nikt was nie zmuszał, aby tu przyjść - to wasze serca ściągnęły Was tutaj (...). - Nie ma dzisiaj tu Żydów, ale są Ich dusze (...). Ja z całego serca dziękuję w imieniu swoim i narodu mojego, w imieniu sprawiedliwych. Bez mieszkańców Sejn nie byłoby tego tutaj dzisiaj - powiedział Szewach Weiss dziękując wszystkim za realizację tego przedsięwzięcia.

Dyrektor Ośrodka "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów" Krzysztof Czyżewski jest jednym z inicjatorów upamiętnienia tego miejsca. - Bardzo ważne jest to, że chroniąc pamięć o mieszkańcach Sejn o narodowości żydowskiej robimy to wspólnie z młodym pokoleniem (...). Wspólnie pracujemy nad sobą i własną tożsamością, nad naszym zakorzenieniem w tym miejscu tu w Sejnach - powiedział Krzysztof Czyżewski. W projekcie zagospodarowania kirkutu jest ogrodzenie całego terenu. Postawiony kamień z napisem "Pamięci Żydów sejneńskich - mieszkańcy Sejn" będzie głównym elementem cmentarza. Znajduje się tam kilkanaście grobów z zachowanymi płytami nagrobnymi.

Oj
"Przegląd Powiatowy", 23.05.2002