Powrót do strony głównej

 

               

FORUM
JOSEF KROUTVOR: Praga - miasto polemiczne
RAINER MARIA RILKE: Król Bohusz
PETER DEMETZ: Czeskie tematy Rilkego
JOHANNES URZIDIL: 11 czerwca 1924
JOSEF ŠKVORECKÝ: Historia Kukułki
SIMCHE KELLER-SKOWROŃSKI, MAŁGORZATA BURZYŃSKA-KELLER: Prag keter, ha-olam ir wa-em be-Israel...

ZAUŁEK LITERACKI
VÍTĚZSLAV NEZVAL, JAROSLAV SEIFERT, VLADIMIR HOLAN, WOJCIECH WENCEL, ZBIGNIEW MACHEJ, MIROSLAV HOLUB, KAROL SIDON, DANIELA HODROVÁ, JÁRA CIMRMAN

BRACTWA NARODOWE
MARTIN C.PUTNA: Praga rosyjska.1921-1945
BOHDAN ZILYNSKÝJ: Uciekinierzy z "Hellady stepu" w sercu Europy
TEREZIN: Getto w Terezinie
JOSEF BOR: Terezińskie rekwiem
ALBRECHT DÜMLING: Muzyka w Terezinie

PERYFERIA
JÁCHYM TOPOL: Wycieczka do hali dworcowej
Umderground - to ja! Rozmowa z pisarzem JÁCHYMEM TOPOLEM o kulturze podziemia, grupach z marginesu i jego nowej książce
JOSEF KROUTVOR: Praga mizerna
MICHAL AJVAZ: Holeszowice
PAVEL ŠRUT: Spotkanie ze słońcem na kuli ziemskiej Žižkov
RENATA WEINEROWA: Romowie w Pradze

KRĘGI WTAJEMNICZENIA
PETR KRÁL: Praga, miasto spotkań
BISERKA RAJCIĆ: Surrealistyczna Praga
VÍTŠZSLAV NEZVAL: Wiersze
JOSEF KROUTVOR: Praga, miasto ostrych krawędzi

DROBIAZGI
FRANTIŠEK KAUTMAN: O prostytucji narodu czeskiego
RAYMOND REHNICER: Praga - światowa metropolia?
MIROSLAV HOLUB: Mogło być gorzej - literatura czeska w latach dziewięćdziesiątych
JOSEF KROUTVOR: Hołd Ripellinowi
JOSEF FORBELSKÝ: "Europe Centrale"

PRACOWNIE
JOSIPA PLECNIKA (architektura); JANA ŠVANKMAJERA (film); JIŘIEGO KOLÁŘA (poezja/plastyka); PETR KRÁL: Fotografia w surrealizmie

ŚWIECE NA WIETRZE
KAREL KRYL: Wiersze i pieśni

GODZINA MYŚLI
JAN PATOČKA: Człowiek duchowy i intelektualista
TIMOTHY GARTON ASH: Praga: intelektualiści i politycy
VACLAV HAVEL: Czas przełomu

Kliknij aby powiększyć

NUMER 5

nakład wyczerpany
ROK WYD. 1996
STRONY 256


KRASNOGRUDA wiosna'96

Wiosenny numer (nr 5), wydawanego przez Ośrodek "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów" w Sejnach, kwartalnika "Krasnogruda" poświęcony został w całości Pradze. To po numerze jesiennym (nr 52) "Zeszytów Literackich" drugie tak interesujące wydawnictwo podejmujące kulturalny fenomen tego wspaniałego, magicznego miasta.

Numer otwiera stylizowany plan starego śródmieścia Pragi z zaznaczonymi miejscami, w których żyli lub żyją wielcy pisarze: Jaroslav Seifert, Vladimir Holan, Vitezslav Nezval, Vaclav Havel, ale także Franz Kafka, Reiner Maria von Rilke i Maryna Cwietajewa.

O duchu Pragi i mieszkających w nim twórcach pisze w błyskotliwym felietonie "Praga - miasto polemiczne" Josef Kroutvor. Kroutvor pisze w numerze ponadto o mniej znanych kubistycznych budowlach Pragi w szkicu "Praga, miasto ostrych krawędzi", a także o głośnej - i przez lata zakazanej w Czechosłowacji - książce włoskiego eseisty Angello Marii Ripellino "Praga magiczna". Nie sposób nie zgodzić się z nim, gdy dochodzi do wniosku "Praga magiczna -to temat, który nie opuszcza miasta, trwa nadal. Czasami wydaje się, że nie ma już w nim niczego do odkrycia, niczego, co mogłoby zaskoczyć, ale nagle objawia swoje nowe oblicze".

Obszerne opowiadanie Rilkego "Król Bohusz" w przekładzie Małgorzaty Zemły, szkic Johannesa Urzidla "11 czerwca 1924" w tłumaczeniu Barbary L. Surowskiej i nowela Josefa Skvorecky'ego "Historia Kukułki" przełożona przez Jana Stachowskiego zostały zilustrowane rzadkiej urody fotogramami Josefa Sudka, reprodukcjami graffiti (doskonałe "Cztery twarze Franza Kafki") i archiwalnymi zdjęciami z przełomu wieków. Zwracają także uwagę ilustracje do artykułu Simche Keller-Skowrońskiego i Małgorzaty Burzyńskiej-Keller o żydowskiej dzielnicy Pragi - legendarnym Josefowie i o związkach polskich Żydów z Pragą. Pamięci praskich Żydów poddanych eksterminacji podczas II wojny światowej, poświęcona jest wstrząsająca proza "Terezińskie rekwiem" Josefa Bora. Praga była miastem wielu narodów i kultur, w latach 1921-1945 stała się schronieniem dla rosyjskich i ukraińskich emigrantów, którzy po rewolucji październikowej właśnie nad Wełtawą znaleźli azyl. Wyczerpująco piszą o tym w odkrywczym artykule Marzin C. Putna i Bohdan Zilynskyj.

W rozdziale "Zaułek literacki" pomieszczono wybór wierszy Vitezslava Nezvala, Jaroslava Seiferta, Vladimira Holana, Miroslava Holuba w przekładach Zbigniewa Macheja, Józefa Waczkowa i Jacka Illga. Ponadto wiersze samego Macheja i piękny liryk młodego poety z Gdańska, Wojciecha Wencla "Praga". Praską prozę reprezentują Karol Sidon i Daniela Hodrova. Osobny blok poświęcony twórczości Jirziego Kolarza, poety i plastyka. W innej części numeru znajdziemy także poezje Michala Ajvaza w przekładzie Leszka Engelkinga oraz wiersze i piosenki Karela Kryla w tłumaczeniach Renaty Putzlacher.

Praga fascynuje poetów, malarzy i kompozytorów, bowiem jest miastem o wielu twarzach - mamy Pragę romańską, gotycką, barokową, modernistyczną, a Biserka Rajcić przekonuje, że także Pragę surrealistyczną. Młody pisarz Jachym Topol interesująco rozprawia o współczesnej Pradze, o jej undergroundzie, natomiast Raymond Rehnicer zastanawia się nad Pragą widzianą jako światowa metropolia. Podczas gdy niemal wszystkie wielkie miasta straciły indywidualność, Praga "przez cały okres totalitaryzmu zachowała swoje charakterystyczne oblicze. Powstaje jednak pytanie, czy potrafi obronić się przed obecnym glajchszaltowaniem w imię pieniędzy" - zastanawia się eseista, podejmując tym samym całkiem współczesne problemy tego miasta. Te właśnie, najbardziej aktualne kwestie społeczne i polityczne omawiają Timothy Garton Ash i Vaclav Havel.

J.D.
"Rzeczpospolita", 24.05.96


Praga: Misteria i mizeria

"Niektóre rzeczy pasują do siebie i dobrze się znoszą, a inne nie. Więc musisz te, które się nie znoszą, pozostawić tak długo obok siebie, abyś się przyzwyczaił do nich, one zaś do ciebie i do siebie samych. To szczególna mistyka, ale tak to jest. Do rzeczy trzeba mieć jakiś stosunek, by one, dzięki temu, potrafiły się odnaleźć" (Jirzi Kolarz, "Odpowiedź").

Kolarz, poeta, plastyk i teoretyk sztuki, zainspirował kilka pokoleń czeskich artystów. Zdaje się, że i redaktorzy najnowszego, praskiego numeru kwartalnika "Krasnogruda" (który przynosi m.in. fragmenty cytowanej powyżej książki) wzięli sobie do serca jego nauki. Pokaźnych rozmiarów kajet wypełniają bowiem - w przeciwieństwie do poświęconych Pradze "Zeszytów Literackich" z jesieni ub. roku - teksty ukazujące stolicę Czech nie tylko jako miasto mitów literackich, lecz także rzeczywiste miejsce na ziemi.

Poczesne miejsce zajmują wśród tych tekstów eseje Josefa Kroutvora, zaniedbywanego dotychczas przez polskie periodyki znawcy Pragi. Różne jej oblicza wyłaniają się także z poetyckich i prozatorskich fragmentów utworów znanych u nas - jak Josef Szkvorecky, Karol Sidon, Karel Kryl - jak i tych, którzy są nam jeszcze znani słabo albo wcale: Jachym Topol, Michal Ajvaz, Daniela Hodrova.

Legendę swojego miasta współtworzyli prażanie różnych nacji. Trudne współżycie Czechów, Niemców i Żydów zakończyło się podczas ostatniej wojny. Po utworzeniu w 1939 r. Protektoratu Czech i Moraw prascy Żydzi zostali wysiedleni do getta w Terezinie. Byli wśród nich znakomici muzycy i kompozytorzy. W Theresienstadt otrzymali instrumenty, gdy władze niemieckie postanowiły wykorzystać ich pasję do potrzeb propagandy. Oklaskujący ich przedstawiciele Czerwonego Krzyża nie podejrzewali, że artyści dwa dni po koncercie wyruszą do Oświęcimia. Tę historię przypominają Josef Bor i Albrecht Dumling.

Praga widziana oczyma "obcych" wyłania się z tekstów poświęconych praskim Żydom (Rilke, Urzidil, Kafka, prascy rabini), jak i rosyjskim (Cwietajewa, Jakobson) i ukraińskim emigrantom. A także dzisiejszym praskim "tułaczom" - Romom i Wietnamczykom, których życie w tym mieście niewiele ma wspólnego z opiewaną przez "pragofilów" nadwełtawską idyllą.

Tylko Słońce ma ponoć prawo do swoich plam. Lecz ma je chyba i Praga, kokietująca przybyszów zamierzchłymi misteriami, na co dzień żyjąca tą samą co inne metropolie wielkomiejską mizerią.

ALEKSANDER KACZOROWSKI
"Gazeta Wyborcza", 26.06.96


"Krasnogruda" nr 5

Pismo z podtytułem "Narody - Kultury - Małe ojczyzny Europy Środkowo-wschodniej". Znakomity periodyk ukazujący się w Sejnach, budujący i odbudowujący mitologię i mistykę naszej części Europy, ukazujący całe jej bogactwo, zagmatwane i niełatwe piękno. Nie mam zamiaru udawać w moim omówieniu chłodnego obiektywizmu, gdyż do "Krasnogrudy" mam stosunek entuzjastyczny i każdy numer czytam praktycznie od deski do deski - za co pismo odwdzięcza mi się arcyciekawą treścią, fascynującymi odkryciami etnohistokulturowymi oraz kolorowymi snami. W muzyce reggae jest kierunek określany jako "roots" i właśnie określenie "korzenie" idealnie pasuje do treści i kierunku ideowego "Krasnogrudy".

I jeszcze jedna rzecz mnie tak głęboko porusza w tym piśmie: unika ono jakichkolwiek uproszczeń, retuszy i upiększeń. Owa prawdziwość i wizja ojczyzn duchowych, różnonarodowych, różnojęzycznych, przenikających się kultur, rodząca nowe jakości i odradzająca oraz przetwarzająca stare trafia w sam środek moich wyobrażeń o ziemskim raju.

Piąty numer jest odmienny od pozostałych, a mianowicie cały poświęcony jest jednemu miejscu: Pradze. Ukazuje je, oczywiście, bardziej od strony kulturowej niż np. turystycznej, za to w pełnym bogactwie barw i ich odcieni. "Praga miasto polemiczne", jako spotkanie i miejsce dyskusji, także kłótni wielu narodów, języków, kultur i religii, ukazane jest w perspektywie historycznej (zanurzonej w C.K. fin de siecle), jak i teraźniejszej.

Nie ma specjalnie powodu, bym wdawał się w szczegóły, gdyż pismo ma 250 stron, a prawie wszystko jest ciekawe - wymienię więc może tylko kilku autorów i tematów... Zatem opowiadanie Rilkego "Król Bohusz" i co nieco o Rilkem, Urzidil o Kafce, w "Zaułku literackim" poezja prażan i o Pradze, całkowicie odkrywcze dla mnie szkice o rosyjskich i ukraińskich porewolucyjnych emigrantach, trzy materiały nt. Terezina oraz bardzo pasjonująca (jak zawsze) rubryka "Peryferia" o Pradze podziemnej, nieoficjalnej, bliższej codzienności jej mieszkańców i wiele jeszcze innych ciekawych rzeczy. Mocną stroną "Krasnogrudy" jest także strona wizualna z wysublimowaną grafiką i fotografią.

Pismo można nabyć, za pobraniem pocztowym, pod adresem: "Krasnogruda", Piłsudskiego 37, 16-500 Sejny.

Polecam.

MARCIN KORNAK
"NIGDY WIĘCEJ", nr 4 1997 r.