Zakończyła się "Europejska Agora"

Zakończyła się "Europejska Agora"

Dyrektor Ośrodka Pogranicze Krzysztof Czyżewski uważa, że potrzeba określenia nowego języka dialogu Europie na rozdrożu - pogrążonej w chaosie i niepewności. W Krasnogrudzie zakończyła się w sobotę "Europejska Agora - wizje rodzinnej Europy".

Pogranicze zorganizowało "Europejską Agorę", by przypomnieć wizję Europy Czesława Miłosza, a ten widział ją sąsiedzką i rodzinną. Krzysztof Czyżewski podsumowując "Europejską Agorę" powiedział, że dzisiejsza Europa jest pełna lęku, odradzającego się populizmu, radykalizmu, dlatego boi się, że elity nie zdążą zareagować na tą sytuację.

"Ta debata była po to, żeby myśleć o prewencji, myśleć o tym, co jest groźne i co zawsze może się odrodzić, czego nie można lekceważyć a z drugiej strony potrzebna jest myśl, że potrzebujemy nowego języka, bo nie jesteśmy w sytuacji post, jesteśmy w sytuacji przed czymś, czego jeszcze do końca nie potrafimy nazwać" - powiedział Czyżewski. Dodał, że kiedyś Europa Zachodnia patrzyła na Środkowy-Wschód jako obszar ryzyka, niepewności, a dzisiaj - według niego - taką Europą Środkowo-Wschodnią jest już cały Zachód. "Doświadczenie niepewności, chaosu, niedookreślenia,
dzisiaj jest doświadczeniem zachodnioeuropejskim na równi z tym naszym" - podkreślił.

Czyżewski powiedział PAP, że "Europejska Agora" to pierwszy, ale nie ostatni podobny projekt. Debata o "wizjach rodzinnej Europy" będzie kontynuowana jesienią w Brukseli dla parlamentarzystów europejskich. Dodał, dlatego powstało Międzynarodowe Centrum Dialogu w Krasnogrudzie - miejsce desygnowane do tego typu zadań.

W imprezie "Europejska Agora - wizje rodzinnej Europy" wzięło udział blisko 2 tys. odbiorców, w tym politycy, poeci, filozofowie i artyści. W Krasnogrudzie i w Sejnach można było obejrzeć wystawy, prezentacje, wysłuchać kilka koncertów a także wziąć udział w spotkaniach autorskich oraz debatach związanych z twórczością Czesława Miłosza. (PAP)

2.07.2011, Źródło: Instytut Książki