Supraśl, Sympozjon

Supraśl, Sympozjon

Piątek i sobotę spędziłem w Supraślu, na III Sympozjonie „Warto pytać o kulturę” (organizatorem był Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego przy istotnym współudziael Krzysztofa Czyżewskiego z sejneńskiego „Pogranicza”), którego główne hasło brzmiało „Człowiek-Nowoczesność-Duchowość”. Przypadł mi w udziale przyjemny, choć bardzo trudny obowiązek stanięcia obok prof. Tadeusza Gadacza i ks. Henryka Paprockiego. Prof. Gadacz jest znakomitym filozofem, uczniem Józefa Tischnera, prowadzi w tej chwili bezprecedensowy w skali światowej projekt – przygotowuje dzieje filozofii XX wieku, opracowanie obliczone na 12 tomów. Czytelnik odnajdzie w nim nie tylko prezentację nurtów filozoficznych i filozofów minionego stulecia ale także wzajemne inspiracje, wpływ na inne sfery życia, wpły literatury na ich myśl, wpływ klasyków, etc. Czegoś takiego jeszcze nie było.

Z kolei ks. Paprocki jest znawcą myśli rosyjskiej, co wykorzystałem na uzupełnienie swojej amatorskiej wiedzy o Nikołaju Fiodorowie. Fiodorow to patron współczesnego posthumanizmu i transhumanizmu, postać która inspirowała znaczną część rosyjskiej, a później sowieckiej elity (duch Fiodorowa rozpościerał się nad radzieckim projektem kosmicznym, a niektóre idee „moskiewskiego Sokratesa”, jak mi wyjawił ks. Paprocki, fascynowały osobiście genseka Leonida Breżniewa. Z tego też względu, mimo że Fiodorow był gorliwym wyznawcą prawosławia, próbowano zeń uczynić wzorowego marksistę).

Wróćmy jednak do sympozjonu. Pierwszego dnia prof. Gadacz wygłosił odczyt „O myśleniu w czasach marnych”. Nie chcę streszczać bardzo bogatego i wyrafinowanego tekstu, duchem bliski jest wywiadowi, jakiego prof. Gadacz udzielił Jackowi Żakowskiemu. W każdym razie żyjemy w czasach marnych ze względu na upadek kultury humanistycznej, na utratę umiejętności myślenia, zwłaszcza myślenia metafizycznego. Ks. Paprocki mówił o sakralnych źródłach kultury i wyzwaniach nowoczesności. Wieńcząca pierwszy dzień debata głównie koncentrowała się na sprawach możliwości dialogu międzykulturowego. Wieczorem przenieśliśmy się do supraskiego klasztoru, w którym trwają prace renowacyjne. Odbudowany gmach cerkwi robi imponujące wrażenie, podobnie zachwyca nowe muzeum ikony, doskonale zaaranżowane w klasztornych podziemiach. Późniejszy wieczór upłynąl m.in. na rozmowie z prof. Gadaczem o jego wielkim projekcie.

W sobotę rano kolej na mnie. Temat : „Ostrzeżenie przed przyszłością – kilka uwag do sztuki Christopha Marthalera”. Moje wystąpienie było w istocie wyciągiem z książki, jaką właśnie skończyłem pisać i przesłałem wydawcy. Stawiam tezę, nie tak bardzo oryginalną, bo już wyrażoną przez wielu myślicieli, że opuściliśmy epokę humanistyczną bezpowrotnie wkraczając w erę posthumanizmu. Czy będzie ona powrotem do antyhumanistycznego barbarzyństwa, czy też stanie się radykalizacją projektu humanistycznego zależy od nas, od naszej zdolności do odnowienia sfery publicznej, polityki i kultury. Narzędzia umożliwiające realizację obu scenariuszy są dostępne już w tej chwili.

Niezwykle pozytywnie zaskoczyła mnie, pierwszego i drugiego dnia, żywa i głęboka reakcja publiczności. W Sympozjonie uczestniczyło ok. 70 osób, większość z nich to ludzie z Podlasia zaangażowani w szeroko rozumianą kulturę. Czy ktoś z Czytelników tego bloga uczestniczył w Sympozjonie? Będę ciekaw wrażeń.

Źródło: bendyk.blog.polityka.pl