Jubileusz 20+2 Co widać z Pogranicza
7 dni spotkania: 28 kwietnia - 5 maja 2012 roku
Atak neofaszystów na pomnik w Jedwabnem
Oblany zieloną farbą obelisk, symbole swastyk oraz hasła "Nie przepraszam za Jedwabne" i "Byli łatwopalni" odkryto w środę, 31 sierpnia, w Jedwabnem. Ktoś w drastyczny sposób zniszczył pomnik upamiętniający Żydów z miasteczka, spalonych w stodole 10 lipca 1941 roku przez polskich sąsiadów.
Zniszczony pomnik zauważył policjant, który wczoraj był w tej okolicy na patrolu. Obelisk znajduje się kilkaset metrów od najbliższych zabudowań, nie jest oświetlony, więc od strony miasteczka nic nie widać.
Hasła są wymalowane zieloną farbą na kamiennym murze okalającym pomnik (na zdjęciu). Litery mają około pół metra, były pisane grubym pędzlem. Obok haseł -swastyki. Dwie kolejne na pomniku. Tablice upamiętniające tragiczne wydarzenia są zachlapane farbą. Hebrajskie napisy odciśnięte w betonie - też.
Pomnik upamiętnia wydarzenia z 10 lipca 1941 r. Żydom z Jedwabnego, miasteczka niedaleko Łomży, nakazano zebrać się na rynku, znęcano się nad nimi, zgromadzono ich w stodole i żywcem spalono. Według ustaleń IPN to polscy mieszkańcy z inspiracji Niemców zamordowali ponad 300 Żydów. Betonowy obelisk postawiono na 60. rocznicę mordu. Od frontu zdobi go macewa z dębu wyglądającego jak nadpalone drewno. Usytuowany jest na miejscu stodoły.
Czy policja łączy zniszczenie pomnika z ostatnimi podobnymi przypadkami na Podlasiu? Nie chciała wczoraj powiedzieć.
Zaczęło się 10 sierpnia od antysemickich haseł i symboli faszystowskich wymalowanych na synagodze w Orli. Potem w Białymstoku nieznani sprawcy włamali się do Centrum Kultury Muzułmańskiej, zdewastowali parter budynku i próbowali go podpalić. Dzień później w gminie Puńsk odkryto 28 zniszczonych tablic z polskimi i litewskimi nazwami miejscowości oraz dwa zniszczone pomniki z litewskimi napisami.
Dochodzenie w tych wszystkich sprawach nadzoruje Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku. Dodatkowy zespół dochodzeniowy powołał wojewoda, są w nim przedstawiciele policji, straży granicznej i ABW.
Wczoraj, kiedy informacje o zniszczeniu pomnika w Jedwabnem nie były jeszcze znane, w Sejmie wypowiadał się wiceszef MSWiA Adam Rapacki. - Istnieje duże prawdopodobieństwo, że za incydentami wymierzonymi w mniejszości narodowe w Podlaskiem stoją ci sami sprawcy - mówił. -Mam dużą dozę przekonania, że sprawcy tych przestępstw zostaną wykryci i tego typu incydenty nie będą występowały w takim nasileniu.
Źródło: Gazeta Wyborcza







