O alchemii cygańskiej baśni, Urszula Chęcińska,"Pogranicza" 5/2000

O alchemii cygańskiej baśni, Urszula Chęcińska,"Pogranicza" 5/2000

Niecygańska impresja o "Gałązce z Drzewa Słońca" J. Ficowskiego.

Kolebką baśni są Indie. To z Indii do kraju Bahrama Gura z muzyką, śpiewem i tańcem przybędą cygańscy bardowie. Ich hinduski ślad uwieczniony zostanie w "Księdze Królewskiej" Ferodousiego. Cyganie, których droga ku Europie wieść będzie przez Mały Egipt, pozostaną wędrowni na zawsze. Jak towarzyszące im baśnie, w których ukrywać będą swoje początki i swoje marzenia. W cygańskich obrazach przestrzeni plan alegoryczny mieszać się będzie z planem geograficznym. W jedną, wielką baśniową całość splatać się będą wątki hinduskie, włoskie, germańskie i francuskie.

I tak jak we francuskich baśniach los bohaterów spoczywać będzie w rękach dobrej lub złej wróżki, tak cygańska biała bacht przynosić będzie szczęście, a czarna bibacht nieszczęście. Cudowność francuskich "gabinetowych wróżek, których postać w conte de fées stanowi wyróżnik fabuły, zastąpiona zostanie cudownością cygańskich Urm, które od niepamiętnych czasów zajmować się będą wróżbiarstwem. Jaskrawy i wielobarwny, jak strój cygańskiej wróżki, świat baśni cygańskiej kryć będzie w sobie swoistą aksjologię, według której pojęcie jedności i wspólnoty ważyć będzie więcej niż pojęcie różności i odrębności.

Jedności będącej wyrazem zaufania do świata natury, ucieleśnieniem pierwotnej mocy, która staje się synonimem wolności. Wolności, która w cygańskim świecie stanowi wartość najwyższą. Cyganie zawsze buntować się będą przeciw zamykaniu ich w świecie konwenansów i norm. Zawsze pragnąć będą romantyzmu wędrówki, szumiącego lasu i wolnej baśni. I jak każda baśń, podlega wolności wtedy, kiedy jest opowiadana. Kiedy każde słowo staje się metaforą, każde zdanie alegorią, a obraz i rytm wyznaczają istotę baśniowego języka, który wzmocnić ma cygańskie nadzieje i osłabić niecygańskie lęki.

Pozbawione historii i niechętne czasowi, jak sami Cyganie, cygańskie baśnie długo żyć będą w tradycji ustnej. Aby cygańską baśń zapisać, trzeba wielkiej odwagi i trzeba wielkiego talentu. Trzeba ciałem i duszą uczestniczyć w cygańskim istnieniu. Baśń cygańską uczynić własnym światopoglądem.

Taki talent i taką odwagę ma Jerzy Ficowski, który wzorem Grimmów łączy wrażliwość poetycką z pasją uczonego. Szukając czystości w prawdzie prostej narracji, bo ukryta w słowie prawda jest prawdą bytu i prawdą świata, zapisuje cygańskie baśnie. W cygańskiej cudowności odkrywa pierwotną powagę i romantyczną wzniosłość. Ficowski, autor literackiej wersji Baśni 1001 nocy, Opowieści o Sindbadzie Żeglarzu, starosłowiańskiej Baśni o Swarogu i śwarożycu, pięknych Bajęd z augustowskich lasów, w cygańskich baśniach wypowiada się jednak najpełniej. Jako artysta i uczony humanista. Niczym James George Frazer, którego zresztą bardzo przypomina.

Gałązka z drzewa słońca Ficowskiego jako złota gałąź Frazera posiada te same właściwości, chroni przed chorobami i śmiercią, jest emanacją słonecznego ognia, symbolu nieskończoności, wielkiego wędrowania i radości zycia. Ficowski, w przeciwieństwie do Frazera, który, jak francuskie baśnie, był jednak typem "gabinetowym", jest Wielkim Wędrowcem, Królem Lasu. I Wielkim Koneserem baśniowego świata, w którym szczególnego znaczenia nabiera zawsze świat postaci. Zgodnie z baśniowym podziałem na postaci dobre i złe, Cyganie Ficowskiego zawsze są postaciami pozytywnymi, tworzą świat dobra, uczciwości i sprawiedliwości. Świat, który jest totalnym zaprzeczeniem cygańskiego demonicznego stereotypu, wprowadzonego w leśnej baśni O krasnoludkach i sierotce Marysi przez Marię Konopnicką.

Dobra i piękna jest więc Siostra Ptaków, która sama jest syntezą lotu i śpiewu, wcieleniem romantyzmu radości, wzniosłych myśli i dobrego ducha. Dobry i uczciwy jest czarnowłosy kotlarz Kało. Pozytywnymi postaciami są Jednooki i Bakrengo Owczarek. Źli są zawsze Niecyganie i złe są Urmy. Ale one w przeciwieństwie do Niecyganów mają świadomość swoich złych czynów. Zasada sprawiedliwości wyrównującej rządzi cygańską baśnią jak każdą inną. Zamieniona w kamień zła Urma udziela więc teraz dobrych rad wędrowcom. Być synem wędrujących Cyganów, i to jeszcze z prześwietnego rodu Leila, to zaszczyt największy. Bo wędrowanie jest największą wartością w cygańskim świecie.

Opiekunem leśnych wędrówek, ptasich lotów i cygańskich włóczęg jest cygański starzec, który zawsze reprezentuje mądrość i spryt. Jak sugeruje Jung, cechy moralne starca uwypuklają jego "duchowy" charakter. "A duch ma zawsze aspekt ognia". Cygański starzec zna drogi, które prowadzą do celu. To drogi lasu - podpowiada Heidegger. I tylko ludzie leśni wiedzą, co znaczy znaleźć się na właściwej drodze lasu. "W lesie wyrosłam jak złoty krzak, w cygańskim namiocie do borowika podobnym" - tak rozpoczyna się Pieśń cygańska z Papuszy głowy ułożona, którą zachwycał się Tuwim. Bo ves bageł romańi gili. Cygański las traci więc pejoratywną baśniową symbolikę wyrażoną "ciemnymi", baśniowymi epitetami. Cygański las stanowi schronienie dla tych, którzy pragną wejść w siebie, odnaleźć własną tożsamość. Na tym polega las prawdziwy - pisze Ficowski.

W cygańskim lesie jest cygańska dusza, która płonie niczym ogień. Żywotni jak sami Cyganie. Ogień, którego płomienie trzeba umieć czytać "od iskry do popiołu". Ogień utożsamiany jest z życiodajnym światłem słońca. Naśladująca słoneczny blask promienista korona ze złota, którą nosi król z baśni pt. "Gałązka z drzewa słońca", jest atrybutem niebiańskiej duchowości, chwały i władzy. Trzy słoneczne promienie jak trzy złote włosy z głowy Króla Słońca, które podaruje Bezimiennemu Matka Króla Słońca, symbolizują dobrą myśl, dobre słowo i dobry uczynek. Jednooki Cygan, który jak wszyscy Cyganie umie czytać z lotu ptaków, uratuje przed śmiercią rannego Orła, wysłannika Króla Słońca. Orzeł pomoże mu potem odnaleźć świetlistą gałązkę. "I od tego czasu nikt nie umarł w tym kraju, bo kiedy tylko kogoś śmierć miała spotkać, gałązka z Drzewa Słońca przywracała mu życie". Cygański antropomorfizm rozumiany jest jako jako zasada nierozerwalności człowieka i natury.

Upostaciowanym siłom przyrody Cygan ufa najbardziej, bo żyje w nim pierwotne pragnienie wspólnoty ze światem roślin, zwierząt i ptaków. Wszystkie ptaki, które świergotem, zgiełkiem i trzepotem skrzydeł wypełniają bez reszty cygańską przestrzeń, są powietrzno-ogniste w swej istocie. Jak sami Cyganie, w których ciele zamieszkują także dobre duchy żywiołów. Czystość stworzenia udziela się światu, którego istotą stanie się skierowane ku naturze oblicze magiczne. Skrzydlate słowa Siostry Ptaków zamienią się w najpiękniejsze baśnie, w których ukrywać się będzie słoneczna Dusza Świata. Słońce jest symbolem życia i natury, z którą Cygan stanowi jedność. Wschodzące to młodość, niewinność, początek życia i początek baśni. Zachodzące daje długi cień, który rzuca wyzwanie bohaterom. "O ile możliwe jest poznanie względnego zła, które tkwi w naturze, o tyle spojrzenie w oczy złu absolutnemu jest doświadczeniem równie rzadkim, co wstrząsającym" - tak o Cieniu pisał Jung.

Wszystkie cygańskie baśnie Ficowskiego kończą się jednak szczęśliwie. Bo najważniejsza jest pociecha szczęśliwego zakończenia. "Żyli bardzo, bardzo szczęśliwie. Tylko przeprowadzili się do lasu, królewna bowiem polubiła las, kiedy jeszcze była ptakiem, a Cygan kochał go od dziecka i za nic w świecie nie rozstałby się z jego szumem dłużej" - tak kończy się jedna z baśni z tomu "Gałązka z drzewa słońca". Cygańskie baśnie, zapisane z głęboką uczuciowością i prostotą, przepojone liryzmem i humorem, niosą głęboki sens filozoficzny. Bez pozytywnej filozofii cygańskiej baśni, bez Dobrej Nowiny, którą cygańska baśń niesie, nie byłoby pięknych cygańskich wierszy Ficowskiego. Nie byłoby "Cygańskiej drogi", nie byłoby "Turkotu", nie byłoby "Spotkania z Cyganeczką".

Cygańskie baśnie, dla których najważniejsza jest symbolika przestrzeni, są świadectwem dialogu narodów i kultur. Są emanacją uczuć, dążeń i myśli, które tkwią głęboko w cygańskiej naturze. Są ekspresją cygańskich pragnień, z których największe jest poczucie jedności i wspólnoty. I po to właśnie jest "Gałązka z drzewa słońca". I po to właśnie jest alchemia cygańskiej baśni...

Piotrowi Michałowskiemu, który zachęcił mnie do zrecenzowania "Bajęd z augustowskich lasów", serdecznie dziękuje.

Przypisy

Zob. A. Mirga i L. Mróz, "Cyganie. Odmienność i nietolerancja", Warszawa 1994. We wstępie ks. Józef Tischner pisze: "Jestem przekonany, że kultura ludu cygańskiego kryje w sobie takie wartości, przed którymi trzeba ugiąć kolano". "Gałązka z drzewa słońca", jako jeden z pierwszych cygańskich zbiorów baśni na świecie, ukazała się drukiem w 1961 roku. Przetłumaczona została na kilkanaście języków świata, w tym nawet na japoński. "Gałązkę" ilustrowali Jerzy Srokowski, Olga Siemaszkowa, a ostatnio mazurski artysta plastyk, Wiesław Szumiński, który znakomicie uchwycił cygańską ideę "Romani Union". Nawiązał bowiem w swoich ilustracjach do kształtu cygańskiej flagi, na której czerwone koło cygańskiego wozu odwołuje się do godła Indii, praojczyzny Cyganów. Umieszczone na niebieskim i zielonym tle, symbolizującym niebo i ziemię, przypomina o wędrówkach Cyganów. Szumiński z równą starannością zilustrował "Bajędy z augustowskich lasów", które także wydał Ośrodek "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów" w Sejnach. W ubiegłym roku Ficowski uhonorowany został tytułem "Człowieka Pogranicza", który nadano mu uroczyście z okazji 75. rocznicy urodzin. W Sejnach i Wigrach było pięknie!

Urszula Chęcińska,"Pogranicza" 5/2000

Jerzy Ficowski Gałązka z Drzewa Słońca. Baśnie cygańskieSejny 1999, Fundacja Pogranicze