U końca ulicy po lewej stronie teren wznosi się, a jego szczyt nazywano kiedyś „Rudą Górą”. Nie najlepiej kojarzy się ona starszym ludziom, bo krążyła historia, że kiedyś tam straszyło. Na Koziarce nie było żadnego murowanego domu, tylko młyn był w części murowany. Funkcjonował on w okresie międzywojennym i 10 lat po wojnie. Pracowało w nim 4 młynarzy.
Na Gumiennej było trzech szewców, garncarz, kowal, garbarz i folusznik. Kowalem był Kazimierz Marcinkiewicz, który potem został komendantem Straży Pożarnej. Na Koziarce mieszkał garbarz, jego garbarnia znajdowała się nad rzeką. Ciekawostką jest jednak folusznik, który moczył tkane na krośnie sukna.
Zachowało się tam sporo ciekawych budynków., na przykład dom z otwieranym na święto szałasów dachem, czy dom, przed którym stoi piwnica nazywana sklepem. Całe budownictwo, jakie znajdowało się na Koziarce było z drewna.
W 1944 roku podczas wielkiego pożaru płomienie przeniosły się aż na Konopnicką. Spaliły się dom: Woźnialisa, Okrąglisa, Linkiewicza, Łebkowskiego, Balewiczów oraz Adamowicza. Całe szczęście udało się go ugasić, bo nie byłby w Sejnach tak pięknej ulicy.
Koziarka jest dzisiaj jedną z najbardziej malowniczych ulic w Sejnach. Zresztą jedynej, na której zachował się do dnia dzisiejszego bruk.
Koziarka
10 stycznia 2011 12:24
Obecna ulica Marii Konopnickiej kiedyś nazywała się Zarzeczem ze względu na to, że położona była za płynącą przez Sejny rzeką - Marychą, przed 1939 rokiem nazywano ją Gumienną. Potocznie mówiono o niej i do tej pory się mówi – Koziarka. Powodem tego pewnie jest to, iż ludzie hodowali tam kozy, a mieszkańcy tej ulicy zajmowali się głównie rolnictwem.