Okazuje się, że jej dźwiękiem i muzyką jest cały świat, który mieszka na brzegach nurtu. W cichym szmerze rzeki odbijają się ptaki, żaby, owady i samoloty. Daleko dalej przepływa szosa i ruch samochodów, na chwile wyłaniają się głosy ludzi i odbicia kościelnych dzwonów. Znajdujemy małe ujścia rzeki, źródełka i schowane w zaroślach przepływy, trafiamy do miejsc, których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy.
Nad naszą rzeką unosi się też opowieść i pamięć ludzi, to Marycha, nad którą toczyło się w Sejnach życie wszystkich czterech pór roku. Niektórzy mieszkali nad samą wodą, właściwie mogli zarzucać wędkę z okna pokoju. Inni do domu wracali, przeprawiając się przez podtapiane nierzadko mosty. Wrócić nad rzekę znaczyło znaleźć się u siebie. Nurt wody srebrzący się od pływu ryb, schowane na dnie rzeki szkatuły, zarośnięte dzisiaj aleje romantycznych spacerów i pierwsze łyżwy, które ślizgały się zimą po zakolu rzeki. Nasza Marycha przywołuje świat dzieciństwa i spokój ducha, jej dźwięk to najstarsza muzyka naszego miejsca. Słuchamy dzisiaj, szukamy źródła i ścieżki, by znowu otwarcie odwrócić się do rzeki!
fot. Piotr Szroeder, Mikołaj Pol.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury SYNERGIE. Edycja 2026.