Niektórzy mieszkańcy Sejn wracali do domu, przeprawiając się przez podtapiane nierzadko mosty. Rzeka oznaczała zarośnięte dzisiaj aleje romantycznych spacerów i pierwsze łyżwy, które ślizgały się zimą po zakolu rzeki. Jak mówi nasz opowiadacz, gdyby nie Marycha, to nie powstałyby też Sejny to właśnie źródło naszego miasteczka. Nasza rzeka przywołuje świat dzieciństwa i spokój ducha, jej dźwięk to najstarsza muzyka naszego miejsca. Słuchamy dzisiaj, szukamy źródła i ścieżki, by znowu otwarcie odwrócić się do rzeki!
Warsztat Opowieści prowadzi Bożena Szroeder