Wędrowaliśmy od jednego domu do drugiego i prowadzili nas mieszkańcy z Romaniuk, Szlinokiemii czy Szołtan. Coraz trudniej jest znaleźć źródło, rzeczne szlaki wysychają, woda jest coraz płytsza. Z naszych poszukiwań przywieźliśmy jednak instrumenty: drzewo, kamień, piach i wodę. Te żywioły stworzą jedną z warstw naszej muzycznej opowieści o Dorzeczu. Wczoraj uczyliśmy się brzmień oraz rytmów tych podstawowych stołów akustycznych. Powstaje rzeczna orkiestra Muzyki Miejsca!